Zaloguj

Zaloguj się

Użytkownik *
Hasło *
Zapamiętaj mnie
niebieski_jasny
niebieski-ciemny
niebieski
pasek
niebieski-jasny

2017 04 01 kobierzycecup 75    W słoneczną sobotę, 01.04.2017 r. w Hali Sportowo-Widowiskowej w Kobierzycach odbyła się już VII edycja Międzynarodowego Turnieju Karate Shinkyokushin „Kobierzyce Cup” – jedynego w Polsce turnieju opartego na formule full-contact w którym uczestniczą dzieci, młodzież oraz dorośli. Tegoroczne zawody obfitują w wyjątkowe okoliczności.

    Kobierzyckie, sportowe wydarzenie zostało objęte Honorowym Patronatem Ambasady Japonii w Polsce, w zawodach wzięła udział rekordowa ilość zawodników – 578 karateków. To także okrągłe 10-lecie istnienia sekcji karate Shinkyokushin GCKiS. Powodów do świętowania było bez liku i nie jest to prima aprilisowy żart.

    Turniej rozpoczął się oficjalną prezentacją zawodników. W Kobierzycach po raz kolejny mieliśmy zaszczyt gościć reprezentacje z Ukrainy, Litwy, Niemiec, Rosji i Czech oraz ponad 50 klubów karate kyokushin z całej Polski. Wszystkich uczestników zawodów powitali organizatorzy przedsięwzięcia: Dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Kobierzycach – Artur Cierczek – oraz Sensei Jacek Lamot – założyciel Klubu Kyokushin Krate im. Masutatsu Oyamy we Wrocławiu. Obydwaj Panowie zgodnie potwierdzili, że czas płynie nieubłaganie, zanim się obejrzeli upłynęły długie lata owocnej współpracy, czego fenomenalnym potwierdzeniem jest cieszący się niebywałym zainteresowaniem VII już Międzynarodowy Turniej „Kobierzyce Cup”. Zwracając się do uczestników zawodów, Dyrektor GCKiS powiedział m.in.: ”Drodzy Państwo, zawsze liczyliśmy turnieje a nie lata współpracy, ale rzeczywiście, minęła dekada. Sensei Jacku, kiedy to minęło? To wielka przyjemność być tutaj z Wami, dziękuję za te słowa uznania, które należą się także a może nawet przede wszystkim wrocławskiemu klubowi karate, za te wszystkie lata współpracy. Wypełniamy swoje obowiązki, a w ich efekcie są to dzieci i młodzież liczone w setkach, które szkolą się w tej pięknej dziedzinie sportu. Jeszcze raz dziękuję za minioną dekadę”.
    Przez te wszystkie lata prężnie rozwijała się sekcja karate Shinkyokushin GCKiS, która napawała dumą zarówno Centrum Kultury i Sportu jak i wrocławski klub karate, której zawodnicy odnoszą liczne sukcesy na arenie ogólnopolskiej oraz międzynarodowej. Sensei Jacek Lamot złożył podziękowania Dyrektorowi GCKiS za wspaniałą, długoletnią współpracę i udzielane wsparcie. Podziękowania złożył także dla Sensei Dariusza Kwietnia, mówiąc: „Nie byłoby tutaj karate kyokushin bez jednej osoby, która od początku prowadzi zajęcia i rozwinęła naszą sekcję w Kobierzycach”. Drobne upominki otrzymali także trenerzy zagranicznych klubów. Sędzia Główny zawodów – Robert Iwański - przypomniał o zasadach fair play, odpowiednim zachowaniu trenerów, sekundantów i życzył zawodnikom powodzenia. Na zakończenie organizatorzy zgodnie rzekli:” VII Międzynarodowego Turnieju Karate Shinkyokushin Kobierzyce Cup oficjalnie uważamy za otwarty!” …. i zaczęło się…
    Na tatami wkroczyli zawodnicy, by zmierzyć się ze swymi słabościami, by sprawdzić swoje umiejętności. Każdy z walczących wkładał całe swoje serce w pojedynki, których w tym dniu na 5 matach stoczono ogromną liczbę. Stres odczuwali wszyscy, każdy chciał zdobyć te najważniejsze, złote trofeum w swojej kategorii wagowej. Zarówno przybyli uczestnicy turnieju, jak i podopieczni Sensei Dariusza Kwietnia i Sensei Igra Lamota z sekcji karate z Kobierzyc i Bielan Wrocławskich, którzy w tym dniu pełnili rolę gospodarzy zawodów, mogli liczyć na fantastyczny, głośny doping licznie zgromadzonej publiczności, rodziców, trenerów oraz kolegów i koleżanek ze swoich drużyn.
    W tym miejscu wspomnieć należy o sukcesach reprezentantów kobierzyckiej sekcji karate Shinkyokushin GCKiS. Pierwsze miejsca w swoich kategoriach wagowych zajęli: Maria Warmuła, Oliwia Kurzątkowska, Joanna Zdeb, Jakub Kiszewski; drugie miejsca wywalczyli: Dawid Stachura, Szymon Kwiecień, Agnieszka Śmiałkowska; na trzecim miejscu uplasowali się: Kinga Zając, Zuzanna Bochenek, Daria Zając, Bartłomiej Wełpa, Hubert Machoń, Kalina Smoleń i Oliwia Staszewska. „Wbrew pozorom to nie był łatwy turniej. Były to naprawdę wymagające zawody, nasi zawodnicy musieli stoczyć niejedną trudną walkę. Jeszcze raz serdecznie dziękuję niezastąpionym rodzicom naszych zawodników za pomoc i dodający otuchy doping. Stanęliśmy przed wymagającym zadaniem, któremu myślę, że sprostaliśmy. Wśród naszych zawodników byli także ci, którzy zadebiutowali na turniejowym tatami. Byli to: Zuzanna Bochenek, Aleksander Borkowski, Tymoteusz Figiel, Krzysztof Goczling i Kajetan Machoń. Wszystkim bez wyjątku gratuluję. Sobotni turniej był dla nas dobrym egzaminem przed rozpoczęciem Ligi Dolnośląskiej” – w kilku słowach podsumował sukcesy sekcji karate Sensei Dariusz Kwiecień.
     „Kobierzyce Cup” to coroczne,  międzynarodowe spotkania adeptów karate w Kobierzycach, mające na celu propagowanie aktywności sportowej, integrację młodzieży z różnych krajów Europy i umożliwienie współzawodnictwa w duchu wzajemnego szacunku zgodnie z filozofią karate, propagowanie zdrowego trybu życia oraz kultury japońskiej. Tegoroczny turniej odbył się w fantastycznej, przyjacielskiej atmosferze, a dodatkowo dopisała nam wiosenna, słoneczna aura. Po raz kolejny mieliśmy okazję  zobaczyć doskonale wyszkolonych, młodych sportowców. Wszystkim zawodnikom, ich trenerom oraz rodzinom serdecznie dziękujemy za przybycie i zapraszamy do Kobierzyc na kolejne turniej karate.

Anita Kruczykowska


Dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Sportu w Kobierzycach pragnie serdecznie podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji VII Międzynarodowego Turnieju Karate Shinkyokushin "Kobierzyce Cup". W tym w sposób szczególny dziękujemy firmie „Dom i Ogród Beta Kaczergis” z Bielan Wrocławskich za piękną dekorację florystyczną. Dziękujemy wspaniałym wolontariuszom i przede wszystkim rodzicom i uczestnikom sekcji Karate Shinkyokushin GCKiS, którzy w podziękowaniu przygotowali przepiękną niespodziankę. Bez udziału tych wszystkich ludzi dobrego serca, nasz sportowy turniej nie byłby tak wyjątkowy i udany.

Początek strony